Dan Hampton Viper - pilot F16



Recenzja książki



Piękny poranek wśród chmur, upajająca prędkość i uczucie wolności zastępują nagle zapach spalenizny w kabinie, ostrzeżenia wypluwane przez ekran pokładowego komputera, odcięta moc silnika, zablokowane podwozie i spanikowany głos kontrolera lotu. Zostaje kilka sekund na podjęcie decyzji, brawurowe lądowanie i surrealistyczne spotkanie na pasie startowym ze staruszkiem prowadzącym za sobą osła.

Ten epizod to zaledwie półtora minuty z życia pilota elitarnej eskadry myśliwskiej Wojsk Lotniczych zwanej Dzikimi Łasicami. Tymczasem w autobiograficznej książce Dana Hamptona, zatytułowanej Viper. Pilot F – 16 odnaleźć można dziesiątki mrożących krew w żyłach historii, rozgrywających się w ciągu kilkunastu lat służby autora w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych.

Zobaczyć słonia i przeżyć

Książka jest mrożącą krew w żyłach relacją z pierwszej ręki, opisującą przebieg walk powietrznych rozgrywających się w ostatnich latach na arenie międzynarodowej. Autor powieści zabiera czytelnika na pokład legendarnego, wielozadaniowego samolotu bojowego amerykańskich sił zbrojnych F – 16. Dzięki barwnym i żywym opisom czytelnik będzie miał okazję z kokpitu myśliwca operującego hen za linią wroga  ruszyć z iracką misją ratunkową na pomoc okrążonym oddziałom marines, wyszkolić kilkunastu krnąbrnych egipskich pilotów, przeprowadzić zapierające dech w piersiach awaryjne lądowanie, ściągnąć na siebie cały ogień artyleryjski, zniszczyć niezliczoną ilość wyrzutni pocisków ziemia – powietrze, ujrzeć mitycznego „słonia” i przeżyć.

To co stanowi o sile tej pozycji, to oprócz autentyczności i dużych pokładów emocji zawartych na jej kartach, przede wszystkim niezwykła swada, z jaką Hampton opisuje swoje przygody i oryginalny język, jakim posługują się na co dzień amerykańscy piloci. Każdy kto sięgnie do lektury będzie miał okazję przenieść się na chwilę do świata ściśle chronionych na co dzień przez najważniejsze służby, tajnych kryptonimów, wojskowych analiz, haseł wywoławczych, bitewnych odpraw i raportów z akcji, dostępnych na co dzień naprawdę wąskiej liczbie osób. Dzięki temu każdy zainteresowany będzie miał okazję przekonać się skąd biorą się przezwiska pilotów myśliwców, dlaczego tak wielkim szacunkiem wśród swoich kolegów po fachu cieszy się pilot, który zobaczył słonia, kim jest osławiony posiadacz łaty i za co pobratymcy Hamptona tak bardzo nie lubią Zrzędliwej Zuzy?


Myśliwiec po godzinach

Autor książki uzmysławia nam jak wielkie środki finansowe przeznacza rząd Stanów Zjednoczonych na wyszkolenie i ciągłe podnoszenie kwalifikacji pilota, któremu oddaje w posiadanie śmiertelnie skuteczną broń, w postaci samolotu bojowego. Nic więc dziwnego, że umiejętności tych ludzi w walce powietrznej są tak wysokie. Jest jednak jeszcze jedna rzecz, w której pilotom amerykańskich sił zbrojnych trudno dorównać. Tą czynnością jest imprezowanie. Narażeni na silny stres, działający w wielkim napięciu, dźwigający brzemię odpowiedzialności lotnicy wykorzystają każdą wolną chwile, by dobrze się bawić. Tę stronę żołnierskiego życia z równą dozą humoru odsłania przed nami autor. Prawdziwe relacje podniebnych wyczynów mieszają się więc z historyjkami opiewającymi mocne głowy i twarde szczęki kolegów po fachu Hamptona, co dodaje książce dodatkowego kolorytu.

Podsumowując, książka Dana Hamptona Viper. Pilot F – 16 to jedna z tych pozycji, która zainteresuje na pewno zawodowych pilotów i miłośników latania, ale pozwoli także każdemu zwykłemu czytelnikowi wejść do fascynującego świata podniebnych zmagań i przeżyć dreszczyk emocji, o który trudno na co dzień.

Łukasz Sikora
foto: Milan Nikodym/ foter

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.