Gdzie zwykli to robić znani pisarze?

Będziesz zaskoczony!


Artyści to doprawdy zwariowani, niezwykli i wyjątkowi ludzie. Pisarze zaś szczególnie. Rzadko, który z nich miał w zwyczaju robić to „po Bożemu.” Wielu miało za to swoje wariackie sposoby. Chcesz dowodów? Proszę bardzo, o to zaledwie kilka przykładów:

Agatha Christie w kuchni

Królowa kryminału, jak zwykło się nazywać Agathę Christie, była nie tylko bardzo pomysłową i płodną pisarką, ale także niezwykle barwną i nietuzinkową postacią. Jej igraszki słowne, z których słynęła często wchodziło na stałe do powszechnego słownictwa. Jednym z dowcipniejszych aforyzmów, jakimi mogła poszczycić się ta poczytna autorka kryminałów było stwierdzenie, że:
Najlepszym mężem dla kobiety jest archeolog, gdyż im żona jest starsza, tym bardziej się nią interesuje.
Christie nie znosiła prozaicznych zajęć domowych, które zwykle przypadają w udziale kobietom, w szczególnie podły nastrój wprawiało ją zaś zmywanie naczyń. Aby więc umilić sobie to przykre zajęcie zwykła podczas zmywania myśleć właśnie o tym.

Dan Brown na suficie, z nogami do góry

Autor bestsellerowego Kodu Leonarda da Vinci to doprawdy niezwykła postać. W swoich upodobaniach przebija chyba wszystkich innych kolegów po piórze. Pozycja w jakiej zwykł się do tego przygotowywać jest rzeczywiście mocno zaskakująca. Zanim bowiem Brown przystąpi do dzieła, ma w zwyczaju za pomocą nowoczesnego sprzętu podpinać się do sufitu w pozycji inwersyjnej. Pisarz z przekonaniem twierdzi, że ta praktyka pozwala mu się nieziemsko zrelaksować i doskonale przygotować do dzieła. Jego sposób na osiąganie satysfakcjonujących wyników? Jak sam mówi:

Trzeba się po prostu odprężyć i o wszystkim zapomnieć, a po jakimś czasie – po prostu wow!

Virginia Woolf na stojąco

Ta brytyjska pisarka nie wyobrażała sobie przystąpienia do dzieła w inny sposób, jak tylko na stojąco. Jakby tego było mało robiła to zawsze z wykorzystaniem sporych rozmiarów sztalugi. Ważną rolę w dochodzeniu do sedna sprawy stanowiła muzyka, której pisarka namiętnie słuchała. Jak wieść niesie Virginia Woolf lubiła robić to przy Beethovenie.

John Cheever w piwnicy, w samej bieliźnie

Cheever był doprawdy wielkim ekscentrykiem znanym z wprowadzania w życie najdziwniejszych rytuałów. Najbardziej zasłynął z tego, w jaki sposób zwykł to robić. Otóż Cheever wstawał z samego rana, ubierał się, po czym zjeżdżał do piwnicy swego domu, gdzie rozbierał się do bielizny i w takim anturażu przystępował do dzieła.

Roald Dahl na świeżym powietrzu, w bujanym fotelu

Taki właśnie nietypowy sposób wybrał sobie autor ekranizowanej książki dla dzieci pt: „Charlie i fabryka czekolady.” Jak wieść niesie, jego ulubionym miejscem do wykonywania tych czynności był letni domek, szczególnie zaś jego ogród. W centralnym punkcie ogrodu pisarz stawiał fotel bujany, w którym zwykł się tym zajmować.

To tylko kilka przykładów na to, że autorzy lubią pisać  w dziwnych miejscach i w dziwny sposób.
Agatha Christie twierdziła, że „zmywanie to zajęcie tak nudne, że myśli wówczas o morderstwie,” dlatego wiele kryminalnych pomysłów rodziło się w jej głowie właśnie w kuchni. Dan Brown przed przystąpieniem do pisania zwykł poddawać się tzw. „terapii inwersyjnej,” polegającej na zwisaniu głową w dół. Virginia Woolf lubiła do pisania wykorzystywać malarską sztalugę, co wymuszało pracę na stojąco. Cheever pracował w swojej piwnicy, a Dahl lubił pisać w ogrodzie.

Ot i cała zagadka tego, gdzie zwykli to robić znani pisarze.

Łukasz Sikora
foto: JohnONolan/Foter

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.