Hussarya rusza do boju



"Husaria już rozpuściła konie. Boże, co za impet!”



Tętent kopyt, szczęk oręża, krzyki walczących, rżenie koni i załamujące się pod naporem przeciwnika jedno ze skrzydeł. Decyzja większości władców bywa w takich okolicznościach tylko jedna – rozpoczęcie przygotowań do odwrotu. Nigdy jednak, gdy ma się za sobą niezwyciężony oddział uskrzydlonych jeźdźców, znanych w świecie jako husaria. 

„A gdyby się nawet niebiosa rozstąpić miały i cały nieboskłon zapaść w jednej chwili na walczących, to nie ma obawy, gdyż husarze podtrzymali by je z całą pewnością na ostrzach swych kopii.” – taką opinię na temat waleczności tej polskiej jazdy wydał pod koniec XVII w. Françoise Paulin Dalerac, francuski dworzanin Jana III Sobieskiego, zapytany o istotę wyjątkowości polskiej zaciężnej jazdy.

Swą wyjątkową waleczność i niezłomność w boju husarze udowadniali po stokroć na przełomie kilku wieków. Między innymi podczas bitwy pod, nomen omen Gniewem, w trakcie której podsyceni bitewnym żarem z oddaniem rzucali się wraz z końmi w dół, niczym w przepaść, spadając wprost na głowy przerażonych szwedzkich piechurów, powodując szaloną panikę w ich szeregach.

Rozwój techniki, ustawianie przeszkód na drodze szarżującej husarii i wykorzystanie broni palnej po jakimś czasie doprowadziły do stopniowego zmierzchu skrzydlatego rycerstwa polskiego.

Po wiekach nieobecności legenda niezwyciężonej husarii powraca za sprawą grupy pasjonatów, dzięki którym już wkrótce na drogach pojawić się może, czerpiący z tradycji tej niezwykłej formacji, pierwszy polski supercar Arrinera Hussarya.

Wyposażony w ośmiocylindrowy silnik o pojemności 6,2 litry, charakteryzujący się agresywną, przykuwającą wzrok sylwetką, rasowy super samochód, niczym oddział husarii błyskawicznie osiąga imponujące prędkości, bezlitośnie tnąc stawiające opór powietrze. W ciągu zaledwie 3,2 sekundy osiąga prędkość 100 km/h, a wędrówka wskazówki prędkościomierza do cyfry 200, zajmuje 8,9 sekund. Maksymalne osiągi tej niezwykłej maszyny to 340 km/h, na co pozwala 820 Nm maksymalnego momentu obrotowego i 650 KM.

Początkowo Arrinera Hussarya zostanie wyprodukowana w 33 egzemplarzach, a jej cena ma się kształtować  na poziomie 139 000 funtów.

Łukasz Sikora

źródło: Arrinera

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.