Genialne dzieciaki



Bystrzejsze niż niejeden dorosły.


Kiedy byłem dzieckiem telewizyjne triumfy święcił serial Dougie Houser, lekarz medycyny, o kilkunastoletnim geniuszu pracującym, jako doktor w szpitalu. Potem dorosłem, a historie o genialnym nastolatku uznałem za telewizyjna fikcję. Jak się jednak okazuję na świecie nie brak przykładów na to, że geniusz potrafi ujawnić się często nawet u małych dzieci. Chcecie dowodów? Bardzo proszę:

Panie doktorze czas na leżakowanie

Zapewne wielu z nas poprosiłoby o podwójną dawkę narkozy na wieść, o tym, że będzie nas operował siedmiolatek. Tymczasem właśnie tyle lat miał hindus Akrit Jaswal, gdy udzielił swej pierwszej medycznej porady. Młody adept sztuki lekarskiej szybko zdobył wielki rozgłos i miano najbardziej genialnego dziecka na świecie. Jego historia jest niezwykłym przykładem na to, jak filmowa fikcja może znaleźć potwierdzenie w realnym życiu i jak wielkie możliwości czają się w dziecięcych umysłach.

Zagraj to jeszcze raz Lavinio

Mała Lavinia Ramirez dobrze pamięta swój pierwszy występ. Wypełnioną po brzegi widownie, światła sceny skierowane wprost na nią, wielki fortepian i burzę oklasków, kiedy spod palców zaledwie dwuletniej dziewczynki wydobyły się pierwsze takty utworu Marry had a little lamb, Mozarta. Co zadziwiające swój pierwszy kontakt z instrumentem dziewczynka miała zaledwie sześć tygodni przed niezwykłym występem. Nic dziwnego, że przy takim talencie mała pianistka została natychmiast okrzyknięta muzycznym odkryciem i talentem na miarę największych światowych pianistów.

W świecie wynalazków

Co myślicie na temat obroży dla psa, która posiada wbudowany głośnik, przez który można zawołać pupila nawet, gdy odbiegnie bardzo daleko? A o wędce z zainstalowaną przy haczyku minikamerą? Bardzo kreatywne i nieszablonowe pomysły, nieprawdaż? Dacie wiarę, że powstały w głowie dziesięciolatki? Wszytko zaczęło się, gdy na zajęciach edukacyjnych, na których mała Megan Ward dostała zadanie namalowania plakatu profilaktycznego o tematyce antynikotynowej. Zamiast tego zaprojektowała i wykonała breloczek w kształcie płuc, które po naciśnięciu zmieniały barwę, tak jak to dzieje się z płucami palacza. Pomysł podchwyciło natychmiast pewne brytyjskie stowarzyszenie antynikotynowe, które zamówiło u dziesięciolatki 25 tys. breloczków. Mała wynalazczyni idzie za ciosem i wciąż pracuje nad nowymi pomysłami. Furorę ma szansę zrobić także wymyślona przez nią bransoletka na plażę, która zmienia kolor, gdy zbyt długo przebywamy na słońcu.

Wygląda na to, że dziecięca kreatywność i młodzieńcze zdolności, to coś co czasem może zaskoczyć niejednego dorosłego.

Łukasz Sikora
foto: pixabay

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.