Fajna praca na wakacje



Czy można połączyć przyjemne z pożytecznym?


Wiosenne miesiące to najbardziej gorący okres dla wszystkich studentów. W niepamięć odchodzą dzikie, imprezy, beztroska zabawa i korzystanie z życia. W ich miejscu pojawia się niejasne przeczucie, że oto nadchodzi czas próby, bezpośredniej konfrontacji. W powietrzu wyczuwa się narastające napięcie, w rozmowach coraz częściej pojawia się słowo sesja. Studenci dwoją się i troją, stają na głowie, aby podołać wyzwaniu. 

W tych trudnych momentach otuchy dodaje fakt, że zaraz po zaliczeniu wszystkich egzaminów rozpoczną się długo wyczekiwane wakacje. Niektórzy jednak nie zamierzają oddawać się błogiemu lenistwu i zamiast tego planują znalezienie pracy.

Jak połączyć przyjemne z pożytecznym i znaleźć na wakacje pracę, która pozwoli poprawić swoją kondycję finansową, a jednocześnie ciekawie spędzić wakacje? Oto kilka propozycji.

Rikszarz. Lubisz kontakt z ludźmi i podejmowanie nowych wyzwań? A do tego jesteś mistrzem w kręceniu? Powinieneś spróbować swoich sił jako rikszarz. Powiedzmy sobie szczerze, ta praca wymaga wysiłku. Wprawienie w ruch trzykołowego wózka z pasażerami i slalom między snującymi się wolno turystami wymaga niebywałych zdolności. Do zalet tego fachu należy zaliczyć pracę na wolnym powietrzu, w pięknych okolicznościach natury, w ciągłym kontakcie z ludźmi. Przewozy rikszą to branża, która kołem się toczy. Dzienne zarobki zależą od pogody, natężenia ruchu turystycznego, czy pory dnia. W pełnym sezonie, przy odrobinie wysiłku można jednak sporo zarobić.

Statysta w filmie. Wielu słynnych ludzi od tego zaczynało, dlatego statystowanie w filmie może się okazać przepustką do prawdziwej kariery. To, że nie wyglądasz, jak Belmondo, czy Marylin Monroe, wcale nie przekreśla Twoich szans na udział w filmie, przeciwnie agencje castingowe często poszukują osób o nietypowej urodzie. Statysta może zarobić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za dzień zdjęciowy. Nawet, jeśli nie uda Ci się zrobić kariery, to do końca życia będziesz mógł się chwalić swoim dzieciom: „Poznajesz? Ten 53 z lewej, z twarzą do ściany, to tatuś!”

Bańczarz. Marzenia o podjęciu wakacyjnej pracy pękły, niczym bańka mydlana? Nie poddawaj się, zainwestuj w zestaw do robienia baniek mydlanych i zostań profesjonalnym bańczarzem. Praca ta polega na organizowaniu pokazów baniek. Bańczarze są mile widzianymi gośćmi na wszystkich kinderbalach, urodzinach, rozmaitych imprezach, pokazach, a nawet weselach. Zarobek zależy od rodzaju i wielkości imprezy.

Operator latawca. Jeżeli czujesz, że jesteś stworzony do kierowania ludźmi, to czym prędzej pakuj plecak i wal nad morze, gdzie pracowników poszukuje firma zajmująca się organizowaniem lotów spadochronowych. Twoim zadaniem będzie sterowanie latawcem, na którym w powietrze będą się unosić żądni wrażeń turyści. Właściciel obiecuje ciekawą pracę i duże zarobki.

Tajemniczy klient. W młodości zaczytywałeś się w powieściach kryminalnych? Znasz na pamięć wszystkie filmy z agentem 007 w roli głównej? Zawołaj: „ahoj przygodo” i rozpocznij pracę dla jednego z dużych przedsiębiorstw w charakterze tajemniczego klienta. Jest to praca, dzięki której możesz poczuć się jak prawdziwy agent wywiadu, wykonujący ściśle tajne zadanie. Polega ona na sprawdzaniu jakości obsługi w oddziałach firmy. Dzięki działaniu takich osób, żaden pracownik branży usługowej nie może spać spokojnie. Staruszek w sklepie spożywczym, kierowca tankujący paliwo na stacji benzynowej, czy młoda dziewczyna buszująca między wieszakami z ubraniami – tajemniczym klientem może się okazać każdy. 

Wakacyjna praca nie musi być wcale ciężka i niewdzięczna, przy odrobinie szczęścia można zdobyć atrakcyjne zajęcie, które okaże się prawdziwą przygodą. 

Łukasz Sikora


4 komentarze:

  1. Hmmmm, jeśli miałabym wybierać, to chyba statystka w filmie. Przynajmniej otarłabym sie trochę o świat showbiznesu;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, takie statystowanie to całkiem ciekawe doświadczenie, które zresztą dla niektórych zamieniło się w wielką karierę ;-)

      Usuń
  2. Miałam znajomego, który dorabiał w wakacje jako riksiarz w...Barcelonie! Nie tylko z zarobku był bardzo zadowolony, ale też z widoków, jakie codziennie miał na wyciągnięcie ręki. Przy okazji miał też okazję zwiedzić wiele pięknych miejsc! Tak nietypowa praca może być czasami niezłą frajdą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę znajomemu fajnego zajęcia ;-)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.